Antyfutro

Wraz z kilkunastoma innymi organizacjami, Otwarte Klatki tworzą Koalicję na Rzecz Zakazu Hodowli Zwierząt Futerkowych w Polsce. Jest to inicjatywa mającą bardzo jasno określony cel: prawny zakaz hodowli zwierząt na futra w Polsce. Nie skupiamy się jedynie na kupowaniu i noszeniu wyrobów futrzarskich, ponieważ w Polsce większym problemem jest hodowla zwierząt i eksport ich skór. Zdecydowanie przeciwstawiamy się istnieniu i rozwojowi przemysłu futrzarskiego, ponieważ jest on zaprzeczeniem szacunku wobec zwierząt i ich praw.

Każdego roku przemysł futrzarski zabija na świecie około 50 milionów zwierząt, głównie lisów, norek, jenotów, szynszyli. Zwierzęta te spędzają całe życie w ciasnych, drucianych i jałowych klatkach. Nie mają możliwości zaspokajania swoich naturalnych potrzeb, takich jak potrzeba pływania w przypadku norek czy kopania w przypadku lisów. Powoduje to u nich duży stres, co prowadzi do przypadków samookaleczania, kanibalizmu i chorób psychicznych. Rany na łapach i ogonach, odgryzione uszy, zaropiałe oczy, zwierzęta pogrążone w apatii lub szaleńczo miotające się po klatkach to częsty widok na fermach futrzarskich. Ponadto, zwierzęta najczęściej nie są leczone. Problemy te zostały udokumentowane podczas licznych śledztw przeprowadzonych przez aktywistów i aktywistki w krajach takich jak Norwegia, Finlandia, Szwecja i Hiszpania.

Fermy futrzarskie nie tylko powodują cierpienie zwierząt, ale także zatruwają środowisko. Odchody zwierząt na fermach wsiąkają bezpośrednio w glebę i wraz z deszczem przedostają się do rzek, zanieczyszczając środowisko wodne fosforem i azotem i prowadząc do śmierci ryb. Powietrze zatruwane jest przez substancje uwalniające się z odchodów zwierząt, spalanie obdartych z futra zwłok oraz przez proces garbowania.

W tej chwili w Polsce jest około 800 ferm hodujących zwierzęta na futra. Zabija się na nich ok. 4,3 miliona zwierząt rocznie (wg. danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 2010 r.). Produkcja ta plasuje Polskę na czwartym miejscu na świecie. Liczba ferm wzrasta, ponieważ hodowcy przenoszą się do Polski z krajów, w których wprowadzono zakazy lub ograniczenia hodowli. Plany budowy ferm bardzo często wywołują sprzeciw mieszkańców – przykładem są miejscowości takie jak Chłopowo, Dobków, Gniezno, Krąpiel, Myślibórz, Nowogard, Tarnów czy Sobieszczany-Kolonia.

W ostatnich latach tendencja do rezygnacji z hodowli zwierząt na futra jest coraz silniejsza. Austria, Chorwacja i Wielka Brytania wprowadziły zakazy hodowli zwierząt na futra, ponieważ zdały sobie sprawę, że niemożliwe jest zapewnienie zwierzętom odpowiednich warunków życia. W innych krajach zakazano hodowli konkretnych gatunków lub wprowadzono tak rygorystyczne przepisy, że prowadzenie ferm stało się nieopłacalne. M.in. w Finlandii, Norwegii, Szwecji, Irlandii, Belgii i Izraelu prowadzone są kampanie, których celem jest zakazanie hodowli zwierząt na futra. Uważamy, że również w Polsce wprowadzenie takiego zakazu jest możliwe i konieczne.

Jeśli chcesz pomóc w zakończeniu tego okrutnego i niepotrzebnego procederu, przyłącz się do naszych działań. Podpisz petycję na rzecz zakazu i zbieraj podpisy wśród znajomych i rodziny, w szkole, na uczelni czy w pracy. Zaangażuj się w działalność lokalnych grup prozwierzęcych albo stwórz własną. Protestuj przeciwko planom budowy fermy w twojej okolicy. Razem odeślemy futro do historii!

Bądź na bieżąco

Trzymaj z nami rękę na pulsie i dołącz do grupy osób, którym zależy
na losie zwierząt hodowanych przemysłowo.