Przekaż darowiznę

Dama bez gronostaja. Siedemdziesiąt procent kobiet nie chce futer

1278513_700314513316715_169047364_nWedług najnowszych wyników badań, sporządzonych na zlecenie Stowarzyszenia Otwarte Klatki przez Instytut Badań Opinii Publicznej Homo Homini, 55% społeczeństwa popiera wprowadzenie w Polsce zakazu hodowania zwierząt futerkowych takich jak norki, jenoty czy lisy.

Badanie przeprowadzone na początku lutego 2014 roku na losowo wybranych respondentach wykazuje, że w liczbie przeciwników ferm futrzarskich dominują kobiety – blisko 70%. Zwolennikami wprowadzenia zakazu hodowania zwierząt futerkowych w Polsce są w większości osoby młode, w przedziale wiekowym 18-35 lat. Prawie 70% osób w tej grupie jest za delegalizacją ferm.

Sprzeciw wobec przemysłu futrzarskiego pośród mieszkańców wsi jest w pełni uzasadniony. Fermy w Polsce zostały zdominowane przez hodowlę norki amerykańskiej, która jest gatunkiem inwazyjnym. Ucieczki zwierząt, pomimo stosowania nowoczesnych zabezpieczeń, są bardzo częste. Wpływ na taki stan rzeczy mają w dużej mierze zaniedbania, których dopuszczają się pracownicy ferm. Przedostanie się do środowiska naturalnego dużej liczby osobników gatunku inwazyjnego może wywołać wiele szkód w gospodarstwach rolniczych i poważnie naruszyć ekosystem.

O tym, że zjawisko ucieczek zwierząt z ferm jest palącym problemem, świadczą skargi mieszkańców terenów z nimi sąsiadujących. Zaniedbania na fermach futrzarskich widać również na filmach opublikowanych w 2013 roku przez Stowarzyszenie Otwarte Klatki. Nie tylko hodowle norki amerykańskiej, ale również jenotów stanowią pod tym względem zagrożenie dla środowiska naturalnego. Są one mniej powszechne, ale jenot, podobnie jak norka jest gatunkiem inwazyjnym, a na fermach, na których są one hodowane, zabezpieczenia przed ucieczkami zwierząt funkcjonują w dużo słabszym stopniu.

Negatywne ustosunkowanie społeczeństwa wobec hodowli zwierząt futerkowych w Polsce może być istotnym czynnikiem w kwestii starań o wpisanie norki amerykańskiej i jenota na listę zwierząt z gatunku inwazyjnych, czemu sprzeciwia się środowisko związane z przemysłem futrzarskim.

55% przeciwników ferm to również argument dla posła PO Pawła Suskiego, który wraz z grupą 33 parlamentarzystów pracuje od 2011 roku nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt, która obejmuje między innymi delegalizację ferm futrzarskich.

Pomóż nam działać!

50 zł100 zł20 złinna kwota

Bądź na bieżąco

Trzymaj z nami rękę na pulsie i dołącz do grupy osób, którym zależy
na losie zwierząt hodowanych przemysłowo.