Przekaż darowiznę

Rytualny krok w tył

Dyskusja o uboju rytualnym nie jest dyskusją o sposobie uśmiercania zwierzęcia w rzeźni. Występując przeciwko legalizacji uboju rytualnego, nie stajesz w obronie innych form uboju. To jest dyskusja o podmiotowości zwierząt. Przyzwolenie na zabijanie zwierząt bez ogłuszania ze względu na religijne potrzeby ludzi oznacza przekreślenie jakichkolwiek praw dla zwierząt i jakiegokolwiek ich interesu. Można przymknąć oko na każdą formę znęcania się nad zwierzętami, jeżeli tylko jest to w interesie jakiejś grupy ludzi.

Polska mowi nie ubojowi rytualnemu

Może na pierwszy rzut oka tak to nie wygląda, ale obowiązek ogłuszania zwierząt przed zabiciem jest zalążkiem praw zwierząt. Posłowie w Polsce będą głosować nad zamknięciem drogi rozwoju tych praw. Jeśli ubój rytualny zostanie zalegalizowany, to znaczy, że cierpienie, ból, stres u zwierząt hodowlanych nie są czynnikami, które brane są pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, a może nawet w ogóle one nie istnieją. Legalizacja uboju rytualnego oznacza, że zwierzęta nie posiadają żadnego swojego interesu. Możemy zrobić z nimi to, co nam się podoba, wystarczy znaleźć dobre usprawiedliwienie.

Jeśli posłowie zagłosują za dopuszczeniem uboju rytualnego, to jak możemy w ogóle rozmawiać o zakazie hodowania zwierząt na futro, o zakazie trzymania zwierząt w cyrkach, o polepszaniu dobrostanu zwierząt na fermach, skoro negowany jest fakt samego cierpienia zwierząt? Jak można mówić o prawach zwierząt, jeśli posłowie uznają, że zwierzęta nie są podmiotem w swojej sprawie? Nie możemy pozwolić na zrobienie kroku w tył.

Na 11 lipca planowana jest w Warszawie ostateczna mobilizacja i demonstracja. Do zobaczenia na miejscu.

Paweł R.

28.06.2013

Pomóż nam działać!

50 zł100 zł20 złinna kwota

Bądź na bieżąco

Trzymaj z nami rękę na pulsie i dołącz do grupy osób, którym zależy
na losie zwierząt hodowanych przemysłowo.