Krowy

Mięsne

Na myśl o hodowli krów wyobraźnia podsuwa Wam obraz szczęśliwych zwierząt, pasących się spokojnie na zielonych pastwiskach i spędzających całe dnie na żuciu trawy? Takie widoki należą do rzadkości, zwłaszcza w krajach, w których wprowadzono chów przemysłowy. A Polska do takich należy.

Zapewne nadal można spotkać pasące się krowy, jest to jednak krótki etap ich życia w drodze do obory opasowej, gdzie karmione są wysokowydajną paszą, a resztę życia spędzają w zagrodach, które bardzo ograniczają ruch i niepożądane z ekonomicznego punktu widzenia zużycie energii. Dodatkowym czynnikiem negatywnie wpływającym na krowy jest nuda spowodowana monotonią otaczającego ich środowiska. Krowy hodowane na mięso na ogół zabijane są pod koniec pierwszego roku życia, mimo iż normalnie mogą żyć nawet ponad 20 lat.

Duża część zwierząt przeznaczonych na rzeź to krowy pochodzące z przemysłu mleczarskiego, gdzie dodatkowo przez kilka lat cierpią wykorzystywanie i okropne warunki, w jakich są trzymane.

Cielęta odseparowywane są od matek zaledwie kilka dni po urodzeniu, a naturalny pokarm zastępowany jest innym, tańszym płynnym substytutem. Cielę, z którego ma powstać cielęcina, nigdy nie ujrzy i nie spróbuje trawy ani nie pozna smaku wolności, ponieważ to oznaczałoby pogorszenie jakości jego mięsa. Swoje krótkie życie spędzi w ciasnym boksie, w którym nie będzie mógł się nawet obrócić.

Zwierzęta przeznaczone na rzeź uprzedmiotawia się nazywając je lakonicznie żywcem wołowym i przeliczając w statystykach na kilogramy.

Pamiętajcie, że krowia skóra jest bardzo dochodowym elementem przemysłu mięsnego. Mimo że nie jest głównym celem hodowli to kupowanie produktów z niej zrobionych znacząco podwyższa opłacalność tego procederu.

Mleczne

Człowiek jest jedynym ssakiem na Ziemi, który pije mleko będąc dorosłym, w dodatku jest to mleko innego gatunku zwierząt. W związku z rosnącym zapotrzebowaniem, względy ekonomiczne przysłaniają inne aspekty hodowli krów mlecznych.

Krowy te trzymane są w zamknięciu, na pojedynczych stanowiskach, a proces hodowli poddany jest pełnej automatyzacji. Wszystko po to, aby zwiększyć ilość produkowanego mleka. Po odebraniu jej pierwszego dziecka, krowa dojona jest 2-3 razy dziennie przez około 10 miesięcy. W międzyczasie, za pomocą powszechnej obecnie sztucznej inseminacji, zapładnia się krowę ponownie, aby wywołać kolejną ciążę i cykl laktacji. W Polsce, w 2011 roku, z jednej krowy uzyskano średnio 4600 litrów mleka. Tak intensywna produkcja prowadzi do infekcji wymion, na które w Polsce cierpi 20-50% populacji krów, co zmusza hodowców do aplikowania zwierzętom antybiotyków. Poza tym nienaturalnie duże rozmiary wymion są przyczyną problemów z chodzeniem; krowy często nie są w stanie ustać, załamując się pod ich ciężarem. Również konstrukcja boksów przyczynia się do powstawanie wielu problemów – betonowe podłoże powoduje schorzenia racic, a w następstwie kulawiznę.

Pomimo zmniejszającej się populacji krów mlecznych ilość produkowanego mleka rośnie. Dzieje się tak dlatego, że krowy karmione są wysokoenergetycznymi koncentratami pokarmowymi. W szczytowych okresach laktacji wydatkują one więcej energii niż są w stanie wytworzyć. I wydaje się, że zbliżają się już do granicy biologicznej.

Kiedy wydajność krowy się zmniejsza, hodowca zastępuje ją nową. Zwierzę trafia do rzeźni…

Kury

Brojlery

6 lat. Tyle średnio może żyć kura. 6 tygodni. Tyle trwa życia brojlera, czyli kurczaka hodowanego na mięso. Po tym czasie zwierzę zbyt wolno przybiera na wadze w stosunku do spożywanej paszy, a więc w oczach hodowcy staje się nieopłacalne. W czasie tych sześciu tygodni ptak przebywa w wielkim hangarze z tysiącem innych mu podobnych, w oparach amoniaku pochodzącego z odchodów, intensywnie karmione.

Brojlery nie są zamykane w klatkach, jednak olbrzymie nagromadzenie zwierząt w hangarach prowadzi do stresu i zachowań agresywnych. Żeby zmniejszyć ryzyko wzajemnych obrażeń, pisklętom obcina się końcówki dziobów. Nie stosuje się przy tym żadnego znieczulenia, natomiast różne badania potwierdziły, że ta część ich ciała jest silnie unerwiona. Musi to więc prowadzić do nieprawdopodobnego bólu, który często jest odczuwalny przez całe życie.

Aby zwierzęta te jak najszybciej przybierały na wadze, oprócz podawania odpowiednich karm, manipuluje się też ich snem. Nie reguluje go tryb dnia i nocy, ale światła włączone przez 23 godziny na dobę, które mają zachęcić ptaki do częstszego spożywania pokarmu. Tak szybkie przybieranie na wadze skutkuje jednak chorobami serca (u 40-dniowych kurczaków!) oraz niemożnością utrzymania się na nogach, ponieważ proces ich kształtowania nie nadąża za tak szybkim wzrostem wagi.

Dodatkowo sytuację kurcząt pogarsza odór i amoniak pochodzący z odchodów. Przez cały cykl życia brojlerów odchody nie są usuwane powodując odparzenia nóg oraz innych części ciała.

Nioski

Podobnie jak brojlerom, kurom nioskom przycina się dzioby krótko po narodzeniu. Ponieważ jednak żyją one znacznie dłużej muszą przechodzić ten bolesny zabieg dwa razy.

Krótko po urodzeniu kurczęta płci żeńskiej przenoszone są do zamkniętych pomieszczeń i zamykane w klatkach, po cztery-pięć naraz, bez możliwości rozpostarcia skrzydeł. Klatki ustawione są często jedne na drugich, aby jak najbardziej wykorzystać przestrzeń. Konstrukcja podłoża, do którego kurze pazury nie są przystosowane, powoduje ich uszkodzenia, często przerost. Poza tym podłoże pochylone jest pod pewnym kątem, co uniemożliwia wygodne stanięcie. Kości kur niosek przypominają kruche gałązki. Dzieje się tak dlatego, że wapń potrzebny do wyprodukowania skorupki jajka pobierany jest z organizmu. Zmuszanie tych ptaków do jak największej wydajności skutkuje zachwianiem bilansu tego minerału i osteoporozę, której rezultatem są łamliwe kości. Choroba ta dotyka większość kur niosek.

Stłoczenie kur w klatkach powoduje zachowania jakże odmienne od tego, co da się zaobserwować w naturalnych warunkach, gdy mogą one korzystać z wolnej przestrzeni, spacerując, grzebiąc w ziemi i zażywając kąpieli piaskowych. W klatkach narażone są na stres oraz wzajemną agresję, a poziom decybeli tysięcy gdakających kur jest niewyobrażalny. Podczas gdy na wolności są one bardzo cichymi stworzeniami.

„Ubocznym” produktem hodowli kur niosek są kurczęta płci męskiej. Na fermach jajczarskich nie opłaca się ich trzymać, dlatego są one od razu zagazowywane albo mielone.

Świnie

Świnie, pod względem inteligencji, podobne są do psów. Nie są jednak naszymi pupilami, lecz zapełniają przemysłowe zagrody, dzieląc los milionów innych zwierząt zabijanych na mięso. Zamykane w niewielkiej przestrzeni zaczynają przejawiać zachowania stereotypowe, polegające na ciągłym poruszaniu głową w przód i w tył. Tak chętnie bawiące się ze sobą w sprzyjających warunkach, w zagrodzie skazane są na nudę prowadzącą często do agresji. Zamiast zlikwidować przyczynę takich zachowań, prosiętom obcina się ogonki i przycina zęby. Bez znieczulenia.

Dodatkowym czynnikiem negatywnie wpływającym na życie świń są betonowe albo rusztowe podłogi, które nie tylko tworzą monotonię otaczającej ich przestrzeni, ale przede wszystkim powodują deformacje racic. Coraz rzadziej stosowany jest system ściółkowy jako wymagający dużych nakładów pracy.

W najgorszej sytuacji znajdują się maciory, które przez część okresu ciąży trzymane są w pojedynczym metalowym kojcu. Nie mogą tam zbudować gniazda, co normalnie jest dla nich naturalnym przejawem instynktu macierzyńskiego. Prosięta są izolowane od matek po  kilku tygodniach od urodzenia. Od tego momentu jedyny kontakt matki z dziećmi ogranicza się do karmienia, jednak nawet wtedy dzielą ich od siebie metalowe kraty. Nie pozwala się na to jednak zbyt długo, ponieważ zaprzestanie karmienia powoduje zanik laktacji i możliwość ponownego zapłodnienia świni. Oczywiście najczęściej za pomocą sztucznej inseminacji. Świnie, których zdolność reprodukcyjna spada wysyłane są do rzeźni.

Ryby

Połów ryb odbywa się za pomocą długich, czasem na 80 kilometrów, sieci, które ciągnąc się po dnie morza zbierają wszystko, co w nie wpadnie. Wiele ryb ginie pod ogromnym ciężarem pozostałych osobników nie mogąc pobrać tlenu. W czasie wyciągania sieci różnica ciśnień sprawia, że oczy, pęcherze pławne oraz inne narządy zostają rozerwane na kawałki. Te ryby, które przeżyją dogorywają na pokładzie statku. Średnio ¼ złowionych ryb wyrzucana jest z powrotem do wody, to jednak nie przywraca im już życia.

W warunkach hodowlanych ryby trzymane są w stawach albo w morzu, w specjalnych klatkach. Ogranicza się więc do minimum przestrzeń zwierzętom, które normalnie pokonują dziennie wiele kilometrów stwarzając przy tym warunki, w których występuje zwiększona podatność na różnego rodzaju choroby.

Bądź na bieżąco

Trzymaj z nami rękę na pulsie i dołącz do grupy osób, którym zależy
na losie zwierząt hodowanych przemysłowo.