Przekaż darowiznę

5 grudnia 2018

Marriott na celowniku organizacji prozwierzęcych

Ponad 59 organizacji prozwierzęcych rozpoczęło dziś przełomową kampanię o globalnym zasięgu, wymierzoną w największą na świecie sieć hoteli. Aktywiści chcą upewnić się, że Marriott International dotrzyma swojej obietnicy i zrezygnuje z wykorzystywania jaj klatkowych we wszystkich swoich placówkach, na całym świecie.

Dlaczego akurat Marriott?

Marriott, który jest obecnie największą na świecie firmą hotelarską, wydał w 2013 roku oficjalne oświadczenie o całkowitej rezygnacji z jaj klatkowych do końca 2015 roku. Niestety pomimo faktu, że wycofywanie się ze wspierania hodowli klatkowej jest obecnie ogólnie przyjętym standardem jakości, Marriott nie wywiązał się ze swojej deklaracji.

Kampania została zainicjowana przez międzynarodową koalicję Open Wing Alliance, która powstała, aby sprzeciwić się rażącym nadużyciom wobec kur w hodowli przemysłowej. To pierwszy przypadek w historii, kiedy aż 59 organizacji prozwierzęcych połączyło siły we wspólnym celu związanym z branżą hotelarską.

– Jako firma zarządzająca jedną z największych sieci hoteli na świecie, Marriott powinien stosować się do globalnych standardów dotyczących dobrostanu zwierząt, które zostały ustanowione przez inne duże firmy hotelarskie, w tym m. in. Wyndham Worldwide, AccorHotels, Hilton czy InterContinental – twierdzi Alexandria Beck, prezeska koalicji Open Wing Alliance – Jesteśmy przekonani, że Marriott weźmie pod uwagę głosy tysięcy zaniepokojonych klientów, reprezentowanych przez 59 organizacji członkowskich i podejmie właściwą decyzję, wypełniając swoje zobowiązanie o całkowitej rezygnacji z jaj klatkowych – dodaje.

Na czym polega problem?

Jaja zamawiane na całym świecie przez firmę Marriott pochodzą z ferm, na których kury  przetrzymywane są w ciasnych i brudnych klatkach – tak małych i przepełnionych ptakami, że zaspokojenie ich naturalnych potrzeb staje się niemożliwe. Niejednokrotnie części ich ciał ulegają zablokowaniu pomiędzy elementami klatek, co prowadzi do  rozległych deformacji, poważnej utraty piór, czy nawet do złamań kości. Niektóre kury, zbyt wyczerpane aby się poruszać, zostają stratowane na śmierć przez inne ptaki przebywające z nimi w klatce.

Co już udało się zrobić?

Setki firm na całym świecie odcinają się od hodowli klatkowej, a konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na podejście danej firmy do kwestii dobrostanu zwierząt przy podejmowaniu codziennych wyborów zakupowych.

– Z najnowszego badania CBOS wynika, że w ostatnich latach w podejściu polskich konsumentów do zakupu jajek zaszły istotne zmiany: niemal trzykrotnie wzrosło znaczenie, czy jajka pochodzą z chowu klatkowego czy z chowów alternatywnych. O ponad połowę zmalała za to liczba osób, które zwracają uwagę na cenę jaj – komentuje Marta Cendrowicz, ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki – Sklepy, restauracje, a także hotele nie pozostają obojętne na te zmiany i dostosowują się do oczekiwań swoich klientów – dodaje.

Międzynarodowe zobowiązania mające na celu zakończenie tej okrutnej formy hodowli zostały przyjęte przez największe firmy na świecie, w tym wielkie sieci sklepów i producentów żywności, takich jak np. General Mills, Unilever, Nestle, Lidl,  Aldi, Aramark, Sodexo, Mondelez czy Compass Group.

Co dalej?

Kampania koalicji rozpoczęła się uruchomieniem petycji, działaniami w mediach społecznościowych i reklamami, a jej oficjalnym znacznikiem jest hashtag #MarriottCruelty. W czwartek 6 grudnia tysiące aktywistów z całego świata, w tym z Polski, będzie uczestniczyło w bezprecedensowej akcji protestacyjnej i uświadamiającej, aby przekonać firmę Marriott do spełnienia swoich zobowiązań w kwestii jaj klatkowych.

Bądź na bieżąco

Trzymaj z nami rękę na pulsie i dołącz do grupy osób, którym zależy
na losie zwierząt hodowanych przemysłowo.