Przekaż darowiznę

24 września 2019

Tylko połowa stołówek uniwersyteckich uwzględnia w ofercie potrzeby osób na diecie roślinnej

Kolejny raport RoślinnieJemy skupia się na dostępności dań roślinnych w stołówkach i bufetach działających przy największych uniwersytetach w Polsce. Z jego analizy wynika, że tylko połowa miejsc bierze w swojej ofercie pod uwagę potrzeby studentów rezygnujących, lub ograniczających spożycie produktów pochodzenia zwierzęcego.

Według raportu Mintel z 2017 roku, około 10-11% młodych Polaków w wieku 18-24 lat określa się jako weganie lub wegetarianie. Jednocześnie, z sondażu przygotowanego w przez Panel Ariadna na zlecenie RoślinnieJemy wynika, że w tej samej grupie wiekowej aż 71% osób zdarza się wybierać dania bezmięsne jedząc poza domem, z tego 4,2% wybiera je zawsze.

To właśnie pokolenie Z przykłada dużo większą wagę do etycznej produkcji spożywanej żywności i sprawia, że stołówki na całym świecie zaczynają uwzględniać w swoich ofertach dania inne, niż zdominowane przez mięso. Portugalia doczekała się pierwszego prawnego zapisu wymagającego wprowadzenia roślinnych opcji do oferty stołówek działających przy instytucjach państwowych, a uniwersytet w Coimbrze zakazał serwowania dań z wołowiny w ramach walki ze zmianami klimatycznymi. W większości dużych polskich miast nie jest już problemem znalezienie lokalu serwującego roślinne posiłki, jednak okazuje się, że oferta znacznej części kantyn studenckich znacząco odbiega od globalnych trendów, a studentom często pozostaje przygotowanie własnych posiłków w domu.

Są jednak lokale, które aktywnie reagują na zmieniające się potrzeby konsumentów. W czołówce rankingu znalazły się cztery krakowskie bistra: Bistro Kwant w Bibliotece Jagiellońskiej, Bistro 4mat na kampusie Uniwersytetu Jagiellońskiego, stołówka Akademii-Górniczo Hutniczej oraz Obieżyświat Resto Bar – również obsługujący głównie studentów AGH. W tych lokalach znajdziemy najszerszą ofertę ciepłych dań roślinnych, w tym alternatyw mięsa, warzywnych burgerów czy dań jednogarnkowych.

Dociera do nas coraz więcej głosów studentów i pracowników naukowych, którzy nadal mają kłopot ze zjedzeniem roślinnych posiłków na swoich uczelniach, dlatego postanowiliśmy sprawdzić dostępność opcji roślinnych w kantynach studenckich – mówi Sabina Sosin, Head of People and Development kampanii RoślinnieJemy.

–  Większość wytycznych żywieniowych publikowanych w czasopismach naukowych podkreśla potrzebę eliminacji mięsa z diety, przede wszystkim czerwonego lub przetworzonego oraz ograniczenia pozostałych produktów pochodzenia zwierzęcego – tłumaczy lek. Alicja Baska z Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia.

Pomimo kilku dobrych przykładów, dostępność roślinnej oferty w polskich stołówkach uniwersyteckich jest w dalszym ciągu mocno ograniczona, a większość dań opiera się na produktach takich jak kotlety sojowe, czy burgery z kaszy lub fasoli, które w dobie rosnącej popularności zaawansowanych technologicznie alternatyw mięsa (np. Beyond Burger, linia Lindy McCartney) aż proszą się o zastąpienie czymś bardziej urozmaiconym. Problemem jest również w dalszym ciągu odpowiednie zbilansowanie posiłków tak, aby dostarczały konsumentom wszystkich potrzebnych wartości odżywczych.

Mamy nadzieję, że uczelnie – miejsca, których nadrzędnym celem jest przekazywanie wiedzy naukowej kolejnym pokoleniom – dostrzegą potrzebę zmian i już niedługo każdy student będzie miał możliwość zamówienia między zajęciami roślinnego posiłku – podsumowuje Sosin.

Bądź na bieżąco

Trzymaj z nami rękę na pulsie i dołącz do grupy osób, którym zależy
na losie zwierząt hodowanych przemysłowo.