Przekaż darowiznę

Mieszkańcy Lubosiny walczą z futrzarskim lobby

Poseł Platformy Obywatelskiej współpracuje z hodowcami norek. O bliskości tej współpracy świadczy fakt, że jego asystentką w Sejmie została dyrektorka Polskiego Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych. Czy Zbigniewowi Ajchlerowi uda się otworzyć ogromną fermę norek, przed którą od lat bronią się mieszkańcy Lubosiny?

hodowla norek

Protest mieszkańców Lubosiny, Rada Gminy Pniewy, 23.02.2017 fot. Pniewy24.pl

Od 2011 roku mieszkańcy Lubosiny (gm. Pniewy) prowadzą nierówną walkę. W ich wsi od lat działa ferma drobiu i świń zajmująca powierzchnię kilkukrotnie większą od powierzchni mieszkalnej części miejscowości. Czarę goryczy przelał plan budowy fermy mającej pomieścić 140 tysięcy norek. Z punktu widzenia mieszkańców to źródło nie tylko uciążliwego smrodu, ale i całkowicie zbędnego bestialstwa względem zwierząt. Po 6 latach urzędowej walki są zdesperowani i gotowi na wszystko, by powstrzymać budowę. 

AKTUALIZACJA:

Dla mieszkańców wsi pojawiła się nadzieja! Na Radzie Gminy, na której stawili się tłumnie, radni gminy jednogłośnie wszczęli proces zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. Ma się w nim znaleźć zakaz hodowli zwierząt na futro na terenie Lubosiny. Umożliwi to też staroście powiatu Szamotuły wstrzymanie wydawania pozwoleń na budowę. Teraz los mieszkańców wsi jest w rękach urzędników.

Ogromne pieniądze

Fermy świń i drobiu, obok których na co dzień muszą żyć mieszkańcy wsi, należą do Zbigniewa Ajchlera – niegdyś wpływowego lokalnego polityka, a dziś posła na Sejm RP z ramienia Platformy Obywatelskiej. Inwestorem fermy norek jest formalnie jego syn. Sam Zbigniew Ajchler zapowiedział, że ferma będzie inwestycją rzędu 30 milionów złotych. Inwestycję usprawiedliwia przekonaniem, że “cały świat robi na tym pieniądze”. W lokalnej prasie krytykował nowego burmistrza, który po objęciu stanowiska poparł protestujących
mieszkańców.

Chcesz być informowany na bieżąco? Zapisz się!

Futrzarska rodzina

W 2015 roku Zbigniew Ajchler został posłem na Sejm RP, zastępując tym samym swojego brata Romualda Ajchlera z SLD, znanego z wystąpień wspierających hodowców norek. Jego brat wsławił się między innymi torpedowaniem projektu obywatelskiego zawierającego zapis o zakazie hodowli na futro oraz konieczności przeprowadzenia kontroli NIK na fermach.

Przeczytaj także: Pracownik fermy norek usłyszał zarzuty

W styczniu 2016 roku sejmową współpracowniczką Zbigniewa Ajchlera została Klaudia Gołąbek, która jest ściśle związana ze środowiskiem przemysłu futrzarskiego. Nie tylko pełni funkcję asystentki społecznej posła Ajchlera, lecz również dyrektorki biura Polskiego Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych i redaktorką magazynu Hodowca Zwierząt Futerkowych. W 2016 roku występowała na sejmowych komisjach zarówno w roli dyrektorki PZHiPZF, ale także jako dyrektorka Fundacji Wsparcia Rolnika Polska Ziemia – organizacji założonej przez Szczepana Wójcika, byłego wiceprezesa Polskiego Związku Hodowców.

Co więcej, Klaudia Gołąbek jest współwłaścicielką fermy norek w miejscowości Kotowskie, współwłasności rodziny Wójcików i innych osób związanych z działalnością Fundacji.

Loża hodowców norek

Współpraca Klaudii Gołąbek i posła Ajchlera nie jest przypadkowa. Zbigniew Ajchler od 2009 roku pełni funkcję Prezydenta Loży Laureatów Nagrody Gospodarczej Województwa Wielkopolskiego, organizacji reprezentującej interesy przedsiębiorców i rolników regionu. Do grupy przedsiębiorców należy również sekretarz loży Rajmund Gąsiorek, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych w Polsce, a więc zwierzchnik Klaudii Gołąbek.

W grudniu 2010 roku, chwilę po złożeniu wniosku w sprawie budowy fermy norek przez Piotra Ajchlera, na wspólnym spotkaniu Loży i PZHiPZF uzgodniono “podjęcie wspólnych działań na rzecz upowszechnienia hodowli [norek] w Wielkopolsce.” Tymi działaniami okazały się nie tylko organizowane wspólnie konferencje, ale też “interwencja Loży w sprawie hodowli zwierząt futerkowych u Ministra Rolnictwa i Ministra Ochrony Środowiska” w 2014 roku po podjęciu próby wpisania norki amerykańskiej na listę gatunków zwierząt inwazyjnych przez Ministra Środowiska. Loża oraz PZHiPZF za swój cel uznali również walkę z roznoszeniem po szkołach ulotek antyfutrzarskich. Nazwano to “działalnością szkodliwą”.

hodowla norek

Asystentka posła Ajchlera Klaudia Gołąbek i prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych Rajmund Gąsiorek na Hubertusie Spalskim, 2015 (źródło: HZF.net.pl)

Do tej pory Zbigniew Ajchler milczał w sejmie o hodowli norek. Wystąpił tylko w imieniu „młodych rolników” spotykających się z „nieprzychylnymi reakcjami” społeczeństwa, gdy chcą zainwestować w “obojętnie jaką gałąź produkcji zwierzęcej”. Kto wie, czy nie możemy spodziewać się uaktywnienia lobbingu na rzecz hodowców zwierząt futerkowych biorąc pod uwagę trwające w Parlamentarnym Zespole Przyjaciół Zwierząt  prace nad projektem nowelizacji zakazującym m.in. hodowli na futro.

Mieszkańcy vs inwestor

Nie jest to pierwsza sytuacja, w której mieszkańcy wsi muszą stawiać czoła wpływowym politykom lokalnego i ogólnopolskiego szczebla, którzy inwestują w hodowlę norek. W podobnej pozycji znaleźli się mieszkańcy gminy Śmigiel, zmuszeni protestować przeciwko własnej Burmistrz Małgorzacie Adamczak, której mąż – zainspirowany fermą Rajmunda Gąsiorka – postanowił otworzyć podobną działalność.

Wspieramy ich i liczymy, że interes społeczeństwa i zwierząt wygra z prywatnym zyskiem, zarówno w gminie Pniewy, jak i w Sejmie.

Polubcie stronę mieszkańców Lubosiny na Facebooku

Za poinformowanie o sprawie i przesłanie obszernej dokumentacji dziękujemy mieszkańcom Lubosiny.

Pomóż nam działać!

50 zł100 zł20 złinna kwota

Bądź na bieżąco

Trzymaj z nami rękę na pulsie i dołącz do grupy osób, którym zależy
na losie zwierząt hodowanych przemysłowo.