Przekaż darowiznę

Niech Wielkanoc będzie świętem życia

Wielkanoc to dla chrześcijan czas święty, czas, kiedy celebrują oni największą tajemnicę swojej wiary: przejście (Paschę) Chrystusa ze śmierci do życia wiecznego, pokonanie śmierci. Wszystkiemu temu sprzyja wiosenna aura – przyroda budzi się do życia, kwiaty cieszą feerią barw i zapachów, a drzewa przystrajają się w liście. Wszędzie wokół jesteśmy świadkami odradzania.

Polacy szczególnie lubią celebrować święta obfitym jedzeniem: w koszykach wielkanocnych zanoszą do poświęcenia jaja, chleb, kiełbasę, sól i różne przetwory, by później uroczyście i w rodzinnym gronie je spożyć.

Skoro jest to święto życia, powinno się spróbować świętować je właśnie tego życia nie naruszając, albo chociaż kontrolując to, co pojawi się na naszych świątecznych stołach. Jeśli trudno nam odmówić sobie kiełbasy czy mięsa, sprawdźmy dobrze źródło jego pochodzenia; niech chociaż te świąteczne wędliny będą z miejsca, w którym zwierzęta cierpiały – na ile to możliwe – niewiele. Kupując jajka, symbol życia, nie kupujmy tych z chowu klatkowego czy ściółkowego (klasy 3 i 2), ale wybierzmy te z wolnego wybiegu albo od kogoś znajomego ze wsi.

Jeśli zrezygnujemy w ogóle z nabiału i mięsa, tym lepiej – wszak to święto życia, a nie jedzenia mięsa. Dawniej mięso uchodziło za danie świąteczne przez to, że było produktem ekskluzywnym, na który nie można było sobie pozwolić codziennie, a w często ubogiej diecie było niemałym urozmaiceniem. Dawniej więc bardziej usprawiedliwione było jedzenie mięsa z okazji święta, szczególnie że pochodziło ono najczęściej z hodowli przy gospodarstwie, gdzie zwierzęta miały dostęp do pastwiska, zielonej trawy i świeżego powietrza. Dziś mięso, które widzimy w sklepach, pochodzi prawie zawsze z ciemnych, pozbawionych jakichkolwiek elementów przyrody hal produkcyjnych, w których zwierzęta żyją żałośnie krótko i marnie.

Powinniśmy zadać sobie pytanie, czy świętując odrodzenie i życie, chcemy sięgać po produkty okupione cierpieniem i śmiercią. A jeśli już nie możemy sobie odmówić w te dni mięsa czy nabiału, zadbajmy o ich jakość, tym wyższą, im mniejszym okupioną cierpieniem.

My zaś polecić możemy świętowanie bez mięsa i nabiału, gwarantując, że świętuje się wtedy z lżejszym żołądkiem i lżejszym sumieniem.

Co dać na Wielkanocny stół?

Sprawdź

Pomóż nam działać!

50 zł100 zł20 złinna kwota

Bądź na bieżąco

Trzymaj z nami rękę na pulsie i dołącz do grupy osób, którym zależy
na losie zwierząt hodowanych przemysłowo.