Przekaż darowiznę

5 rzeczy, które warto wiedzieć o chowie klatkowym

Chów klatkowy kur niosek jest okrutną, przygnębiającą i niehumanitarną praktyką. Jajka, które z niego pochodzą, oznaczone na skorupce cyfrą “3”, cieszą się niestety nadal dużym popytem.

Są najtańsze i najbardziej dostępne, a brak ogólnej wiedzy na temat chowu klatkowego nie pomaga w jego ograniczeniu. Poniżej kilka faktów o chowie klatkowym, których możesz jeszcze nie znać i które pomogą ci w podjęciu decyzji o niekupowaniu “trójek”.

1. 89% jajek z polskich półek sklepowych pochodzi z chowu klatkowego.
Oznacza to, że idąc do supermarketu czy osiedlowego sklepiku i wybierając jajka, prawdopodobieństwo sięgnięcia po te oznaczone jako “3” jest wysokie. Jaja z chowu ekologicznego (“0”), wolnowybiegowego (“1”) czy ściółkowego (“2”) nadal nie przeważają na polskich półkach, choć coraz więcej sklepów daje swoim klientom wybór i możliwość zakupu jajek “zerówek” lub “jedynek”. Jeszcze w 2011 roku w większości dużych sieci, takich jak Społem czy Tesco, mogłeś/mogłaś kupić jajka tylko z chowu klatkowego. Obecnie niemal każda duża sieć ma do zaoferowania alternatywne rozwiązania.

chów klatkowy

2. Przycinanie dziobów, liczne złamania, wydziobywanie piór, ciemne hale z unoszącym się zapachem wydzielin, sztuczne światło.
Większość strasznych rzeczy, które mogłeś/mogłaś słyszeć o chowie klatkowym jest prawdą. Ogromny i chroniczny ból to codzienność kur niosek. Prawdopodobnie nigdy nie widzą słońca. Często zdarza się, że nioska kończąca cykl produkcyjny jest całkowicie wyniszczona, poraniona i chora. Po 1,5 roku, w trakcie którego kura znosi do 300 jaj, jest ona uznawana za nieprzydatną, wywożona do zakładu przetwórczego i zabita.

3. Kury trzymane są w ogromnym ścisku. W jednej hali produkcyjnej może zmieścić się nawet 100 000 zwierząt.
Czy wiesz, że kury są stworzeniami terytorialnymi? Ich dobre samopoczucie zależy od posiadania własnej przestrzeni. Naturalne są stada liczące 10-20 osobników, co może się zmieniać tylko wtedy, kiedy kurom zapewni się większą przestrzeń. Jakiekolwiek sztucznie zmiany w stadzie są dla kur bardzo stresujące – zaburzają rytm społeczny stada i mogą skutkować agresją, walkami i obrażeniami. Badania pokazują, że gdy liczba osobników w stadzie przekroczy tę naturalną, wśród kur narasta frustracja. O wiele liczniejsze stada są niestety standardem na fermach – liczą od 20 do nawet 60 kur.

Chów klatkowy

flickr.com/photos/otwarteklatki/

4. Kury zmuszane są do ciągłej produkcji jajek.
Jedynym celem chowu klatkowego jest intensywne wykorzystanie kur niosek. Hodowca chce mieć jak najwięcej jaj przy jak najmniejszych kosztach. Kury traktowane są przedmiotowo – służą jedynie do produkcji jajek. Nie są zaspokajane ich podstawowe potrzeby. Na polskich fermach przemysłowych kury nioski żyją ok. 1,5 roku. W naturze kura może żyć nawet 10 razy dłużej.

5. Chów klatkowy nie musi być standardem.
I w wielu krajach nie jest lub wkrótce nie będzie praktykowany. W Szwajcarii udało się całkowicie wyeliminować chów klatkowy. Niemcy zrezygnują z niego do 2025 roku. W Austrii już w 2020 roku chów klatkowy będzie całkiem zabroniony. Coraz więcej firm rezygnuje z używania jajek “trójek”: Aldi, Sodexo, Walmart, Tesco (na razie w Wielkiej Brytanii) czy Mondelēz International (Milka!). Oby tak dalej!

 

 

Pomóż nam działać!

50 zł100 zł20 złinna kwota

Bądź na bieżąco

Trzymaj z nami rękę na pulsie i dołącz do grupy osób, którym zależy
na losie zwierząt hodowanych przemysłowo.