Rzecznik Ochrony Zwierząt w Austrii działa już od 15 lat. W Polsce starania o powołanie analogicznej instytucji wciąż trwają. Porozmawialiśmy z wiedeńską rzeczniczką Evą Persy i aktywistą Georgiem Prinzem. Członkowie austriackiej organizacji Verein Gegen Tierfabriken (VGT), przedstawili nam jak doszło do powołania Rzecznika Ochrony Zwierząt w ich kraju i jak ta instytucja dzisiaj funkcjonuje.

Instytucja Rzecznika Ochrony Zwierząt powstała w Austrii w 2005 roku na mocy federalnej ustawy o ochronie zwierząt. Nowa ustawa została uchwalona po intensywnej kampanii prowadzonej przez VGT na rzecz zakazu hodowli klatkowej kur niosek. Zakaz został powiązany z ogólnymi postulatami dotyczącymi poprawy dobrostanu zwierząt, w tym postulatem powołania rzecznika ochrony zwierząt. Organizacje pozarządowe wspierał w tej walce najbardziej poczytny austriacki dziennik „Kronen Zeitung” oraz rzesze Austriaków. W 1994 roku rozpoczęto kampanię mającą na celu zapewnić zwierzętom jakąkolwiek federalną ochronę prawną (wcześniej żadna nie istniała). Pod petycją w tej sprawie podpisało się niemal 460 000 osób. Był to gigantyczny sukces i jeden z bardziej udanych obywatelskich projektów zmiany prawa.

Rzecznik czy rzecznicy?

W ten sposób powstała państwowa instytucja. Jej zadaniem jest reprezentowanie interesów zwierząt i walka o ich lepsze traktowanie – w sądach i nie tylko. Ze względu na federalny charakter Republiki Austrii w kraju tym nie ma jednego, centralnego urzędu Rzecznika Ochrony Zwierząt, tylko urzędy w poszczególnych landach, posiadające całkowitą niezależność, a także bardzo różne budżety. My skontaktowaliśmy się z Evą Persy stojącą na czele Biura Rzecznika Ochrony Zwierząt w Wiedniu. Podkreślała ona, jak ważne jest odpowiednie dofinansowanie rzeczników ochrony zwierząt w celu zapewnienia im możliwości działania. W każdym landzie podejście miejscowej administracji do ochrony zwierząt jest inne. W niektórych przypadkach Rzecznicy Ochrony Zwierząt są zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin i nie dysponują żadnymi zasobami finansowymi. Eva Persy działa jednak przy pełnym finansowym wsparciu władz w Wiedniu. Zarządza tam zespołem składającym się z weterynarza, prawnika, biologa, specjalisty ds. komunikacji i dwóch asystentów, dzięki czemu jej działania mogą być bardziej skuteczne.

Tierschutzombudsfrau Eva Persy mit Hund.

Postępowania prawne i wsparcie dla ustawodawców

Czym zajmuje się Eva Persy i jej zespół? – Naszym zadaniem jest mediacja w sytuacjach konfliktowych i poszukiwanie rozwiązań, które zapewnią właściwe i odpowiedzialne traktowanie zwierząt – mówi rzeczniczka. Szczególnie ważne jest to, że Rzecznicy Ochrony Zwierząt w Austrii posiadają legitymację procesową we wszystkich postępowaniach związanych z prawami zwierząt. To znaczy, że mogą w sądach walczyć o to, żeby zwierzęta były traktowanie zgodnie ze swoimi potrzebami i specyfiką gatunkową. Zespół Evy Persy zajmuje się również ocenianiem projektów ustaw pod kątem ochrony zwierząt. Rekomendują takie legislacje, które tę ochronę wzmacniają. Może nawet zaskarżyć nowe prawa w sądzie konstytucyjnym, co stanowi zabezpieczenie przed powstawaniem ustaw, które krzywdziłyby zwierzęta (jest to możliwe dzięki zapisowi o ochronie zwierząt w austriackiej konstytucji).

Nie tylko prawo

Wiedeńska rzeczniczka zajmuje się również promowaniem odpowiedzialnego postępowania wobec zwierząt, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. Pomaga również kształtować postawy konsumenckie uwzględniające interesy zwierząt. – Rozmawiamy ze specjalistami, producentami i dystrybutorami. Chcemy dostarczać konsumentom rzetelnych informacji na temat produktów przyjaznych zwierzętom – podkreśla rzeczniczka. Jej zespół promuje również badania nad dobrostanem zwierząt i zabiega o jak najszybsze wcielanie ich wyników w życie.

fot. Andrew Skowron

Zmiany dla zwierząt

Georg Prinz przyznaje, że Rzecznicy Ochrony Zwierząt dysponują możliwościami, których austriackie organizacje pozarządowe nie posiadają. – Oni wnoszą apelacje, mają biegłych specjalistów, posiadają wgląd we wszystkie prowadzone sprawy sądowe – mówi aktywista. Dzięki temu możliwe jest bardziej skuteczne egzekwowanie prawa dotyczącego zwierząt. „Dzięki rzecznikom ochrona prawna zwierząt nie istnieje wyłącznie na papierze”, zapewnia Georg i przekonuje, że każde państwo powinno posiadać taką instytucję. Eva Persy również nie ma co do tego wątpliwości. Z legitymacją procesową, odpowiednimi zasobami finansowymi i kompetentnym personelem, Rzecznicy Ochrony Zwierząt mogą doprowadzić do trwałych zmian w prawie i orzecznictwie. Takie zmiany mogą zapewnić zwierzętom realną ochronę.

Pomóż nam powołać Rzecznika Ochrony Zwierząt w Polsce!

Podpisz petycję

O Rzecznikach i Rzeczniczkach w Austrii możecie przeczytać także na blogu adw. Karoliny Kuszlewicz – link.