Przekaż darowiznę

Czego nie wiesz o chowie klatkowym kur?

Chów klatkowy to najbardziej okrutna i niestety najpowszechniejsza forma chowu kur. Jako Otwarte Klatki dokładamy wszelkich starań, żeby pokazać społeczeństwu, na czym ten chów polega i dlaczego powinien zostać zakazany.

Skąd się biorą kury nioski?

Produkcja jaj kurzych ma parę etapów i zaczyna się od zakupienia przez producenta zapłodnionych jaj wylęgowych pochodzących z ferm, na których utrzymywane są kury i koguty w celach reprodukcyjnych.

Zapłodnione jaja trafiają do wylęgarni, gdzie umieszczane są w inkubatorach, w których przez nieco ponad dwa tygodnie poddawane są wygrzewaniu. Następnie z jaj wykluwają się małe pisklęta. Po wykluciu są mokre i nieporadne, dlatego zostawia się je w inkubatorze dopóki nie wyschną i nie zaczną samodzielnie chodzić. Trwa to od kilku do kilkunastu godzin.

Pisklęta transportowane są następnie do wychowalni. W przypadku chowu klatkowego wychowalnia to po prostu klatki, w których pisklęta przebywają aż do osiągnięcia dojrzałości płciowej – czyli rozpoczęcia znoszenia jaj.

Z wychowalni kury trafiają prosto do kolejnych, już ostatnich dla nich klatek, gdzie przez następne 1,5 roku życia znoszą jaja w ścisku, bez dostępu do świeżego powietrza ani słońca.

Poznaj historię kury Tosi:

Rutynowe uśmiercanie kurcząt płci męskiej

Po wykluciu pisklęta selekcjonowane są pod kątem płci. Żeńskie pisklęta trafiają do wychowalni, a męskie, nieprzydatne w hodowli, uśmiercane są pierwszego dnia po narodzeniu poprzez zmielenie bądź zagazowanie.

Szansę na zakończenie tej okrutnej i bezwzględnej praktyki stworzyli niemieccy naukowcy. Opracowali technologię umożliwiającą określenie płci pisklęcia jeszcze przed jego wykluciem – tzw. spektroskopowe ustalanie płci jaj wylęgowych.

Pierwsze urządzenia wykorzystujące tę technologię mają trafić do użytku z końcem 2019 roku. Możliwe zatem, że od tego czasu niepotrzebne zabijanie małych kurcząt zostanie istotnie ograniczone, a w dalszej przyszłości – wyeliminowane.  

Przeczytaj o tym więcej tutaj.

W jakich krajach zakazano już chowu klatkowego?

  • W Austrii od 2020 roku chów klatkowy będzie całkiem zabroniony.
  • Niemcy rezygnują z klatek do 2025 roku, a już w 2013 roku zaledwie 13% wszystkich kur hodowanych było w systemie klatkowym (podczas gdy w Polsce ponad 70% kur trzymanych jest w klatkach).
  • W Szwajcarii udało się całkowicie wyeliminować chów klatkowy poprzez eliminację popytu na jajka i produkty jajeczne pochodzące z tego chowu.
  • W Belgii w 2009 roku opublikowano deklarację, zgodnie z którą rezygnacja z klatek jakiegokolwiek typu jest prawdopodobnym rozwiązaniem, a możliwy zakaz miałby obowiązywać od 2025 roku.

Wyeliminowanie chowu klatkowego możliwe w niedługim czasie jest także we Francji, która rozważa wycofanie jaj klatkowych z półek sklepowych do 2022 roku oraz w Norwegii.

Przeczytaj więcej o sytuacji w Norwegii tu.

Jajka eksportowane są na wielkie odległości

Polska jest jednym z głównych eksporterów jaj na świecie. W 2016 roku na eksport przeznaczono ponad 40% rocznej produkcji jaj, czyli ponad 230,5 ton. W latach poprzednich wartość ta oscylowała pomiędzy 35-40%. Głównymi odbiorcami jaj z Polski są Niemcy, Holandia, Włochy i Czechy, ale znaczne ilości jajek z Polski trafiają także na Węgry, do Rumunii, Francji i Belgii.

Jaki sposób chowu kur dominuje w krajach UE?

W Unii Europejskiej dominuje chów klatkowy. W roku 2015 56% kur trzymanych było w klatkach, 26% – w systemie ściółkowym, 14% – w systemie wolnowybiegowym i 4% – ekologicznym. Istnieje jednak pewna różnorodność wśród krajów.

W Polsce większość kur trzymana jest w klatkach, w Niemczech i Holandii najpowszechniejszy rodzaj chowu stanowi system ściółkowy, a w Wielkiej Brytanii najpopularniejszy jest system wolnowybiegowy.

W ostatnich latach liczba zwierząt utrzymywanych w systemach alternatywnych w Unii Europejskiej wzrosła – z 11 milionów w 2013 do 172 milionów kur w 2016 roku.

Alternatywy dla jajek „trójek”

W większości sklepów dostępne są zarówno jajka „trójki”, jak i jajka z chowów alternatywnych – z chowu ściółkowego („2”), wolnowybiegowego („1”) i ekologicznego („0”).

Każdy chów jest lepszy dla dobrostanu kur niż chów klatkowy. W chowie ściółkowym kury mają już np. możliwość w miarę swobodnego poruszania, w chowie w wolnym wybiegu i ekologicznym mogą dodatkowo przebywać na świeżym powietrzu.

Coraz więcej Polaków wyklucza „trójki” ze swojej diety, kierując się m.in. świadomością na temat warunków, w jakich przetrzymywane są kury w systemie klatkowym.

Jeśli tak jak my uważasz, że kury zasługują na lepsze życie i chcesz wspomóc działania w walce o lepszy los kur niosek – wejdź na stronę https://jakonetoznosza.pl/ i podpisz petycję!

Pomóż nam działać!

50 zł100 zł20 złinna kwota

Bądź na bieżąco

Trzymaj z nami rękę na pulsie i dołącz do grupy osób, którym zależy
na losie zwierząt hodowanych przemysłowo.