Przekaż darowiznę

Mamy już milion podpisów i… zbieramy dalej!

Niedawno ogłosiliśmy wielki sukces: aż milion osób poparło Europejską Inicjatywę Obywatelską „Koniec Epoki Klatkowej” (ang. „End the Cage Age”), której celem jest zakaz hodowli zwierząt gospodarskich w klatkach. Jednak nie możemy na tym poprzestać – potrzebujemy jeszcze więcej podpisów!

Szczęśliwe kury. Fot. Andrzej Skowron

Szczęśliwe kury. Fot. Andrew Skowron

Dlaczego dalej zbieramy podpisy?

Europejska Inicjatywa Obywatelska jest realnym narzędziem do zmian prawnych w Unii. Nasze postulaty zostaną przedstawione Parlamentowi Europejskiemu tylko, jeśli uda nam się spełnić szereg warunków. Najważniejszym z nich jest zebranie miliona zweryfikowanych podpisów.

Jak pokazują doświadczenia poprzednich inicjatyw, rygorystyczna kontrola odrzuca nawet do 20% głosów poparcia, głównie ze względu na drobne błędy, takie jak literówka w nazwisku albo niewyraźnie wpisany numer PESEL. Aby mieć pewność, że urząd zaakceptuje dostateczną liczbę podpisów, chcemy ich zebrać co najmniej 1,3 miliona.

Dlaczego PESEL jest taki ważny?

Obowiązek podania PESELu jest odgórnie narzucony przez Polskę. Dzięki temu instytucje europejskie są w stanie sprawdzić, czy wszystkie podpisane osoby naprawdę istnieją. Jeśli we wpisanym numerze PESEL znajdzie się błąd, kontrola jest zmuszona go odrzucić. Wszystkie dane związane z inicjatywą są chronione i zostaną zniszczone w półtora roku od jej rozpoczęcia.

Co ma na celu inicjatywa End the Cage Age?

Postawiliśmy sobie piękny, ale bardzo ambitny cel: zakończyć chów klatkowy zwierząt na fermach przemysłowych w całej Unii Europejskiej. Zakaz używania klatek na fermach przemysłowych odmieni los setek milionów zwierząt, takich jak kury nioski, przepiórki, króliki hodowane na mięso czy świnie.

Autorem projektu, proponującym zmianę przepisów prawa unijnego, jest międzynarodowa organizacja Compassion in World Farming razem ze swoim polskim oddziałem – Compassion Polska.

Maciora w kojcu. Fot. Bartosz Zając.

Maciora w kojcu. Fot. Konrad Łoziński

Jak wygląda chów klatkowy i dlaczego jest taki okrutny?

Żadna klatka – nawet ta wzbogacona – nigdy nie zaspokoi podstawowej potrzeby zwierzęcia, jaką jest swobodny ruch.

Na jednego królika hodowanego z przeznaczeniem na mięso przypada powierzchnia zbliżona do kartki A4. To oznacza, że te energiczne zwierzaki są niemal zupełnie unieruchomione przez pełne 10 miesięcy – bo tyle właśnie trwa całe ich życie. Nie mogą bawić się ze sobą ani skakać.

W klatkach hoduje się również setki milionów ptaków, takich jak kury i przepiórki, których potrzeby są nieco inne. Na przykład, naturalnym zachowaniem kurczaków jest grzebanie w ziemi. Metalowe podłoże nie daje im takiej możliwości. Zazwyczaj w klatkach nie ma nawet grzędy, pozwalającej kurze odpocząć bez ranienia nóg.

Chów klatkowy wiąże się również z wielkim ściskiem – na niektórych europejskich fermach w jednej klatce można znaleźć nawet do 80 przepiórek.

Przepiórki. Fot. Andrzej Skowron

Przepiórki w hodowli klatkowej. Fot. Andrew Skowron

Czy da się hodować zwierzęta bez klatek?

Choć żadna ferma nie będzie dobra dla zwierząt, nie ma hodowli gorszej niż klatkowa. Najlepsze warunki zapewnia zwierzętom chów ekologiczny lub wolnowybiegowy. Pozwala on zwierzętom na przejawianie niemal wszystkich naturalnych zachowań, takich jak swobodny ruch i kontakt z innymi zwierzętami, a także grzebanie w ziemi oraz kąpiele piaskowe.

W przypadku królików warto wspomnieć również o tak zwanym systemie parkowym, który zapewnia im zróżnicowane środowisko, stymulujące je do ruchu. Elementami wybiegu są między innymi wielopiętrowe platformy, tunele i korytarze, po których króliki mogą swobodnie się poruszać.

Co możesz zrobić, aby skutecznie walczyć z chowem klatkowym?

Jeśli wciąż tego nie zrobiłeś, złóż podpis pod Europejską Inicjatywą Obywatelską „Koniec Epoki Klatkowej” i udostępnij ją w mediach społecznościowych – niech będzie nas jeszcze więcej!

Zakończmy epokę klatkową

Podpisz inicjatywę

PODPISZ

Dużo możesz też zdziałać przez codzienne wybory konsumenckie. Jeśli jesz jajka, zwróć uwagę na oznaczenia na skorupce: pierwsza cyfra kodu oznacza rodzaj chowu. Unikaj jajek oznaczonych numerem 3 – to właśnie ta liczba oznacza hodowlę klatkową. Najlepsze są te z numerem 0 (chów ekologiczny) lub 1 (wolny wybieg).  

Mamy czas do września, aby zebrać 300 000 podpisów. To ogromne wyzwanie dla wszystkich organizacji promujących inicjatywę. I choć stawiamy poprzeczkę bardzo wysoko, dzięki osobom takim jak Ty na pewno osiągniemy nasz wspólny cel.

To już najwyższy czas, by zakończyć epokę klatkową!

Chcesz dowiedzieć się jeszcze więcej o chowie klatkowym? Zajrzyj na stronę kampanii „Jak one to znoszą”: https://jakonetoznosza.pl/

 

Pomóż nam działać!

50 zł100 zł20 złinna kwota

Bądź na bieżąco

Trzymaj z nami rękę na pulsie i dołącz do grupy osób, którym zależy
na losie zwierząt hodowanych przemysłowo.